sobota, 18 września 2010

Hetman Źółkiewski i ukraińskie disco polo

Żółkiew to miasteczko założone przez hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Leży około trzydziestu  kilometrów od granicy z Polską, w kierunku na Lwów. Miasteczko należało między innymi do Sobieskich i Radziwiłłów. Największą perełką wśród jego zabytków jest kościół farny wziesiony na początku XVII wieku przez założyciela grodu. Hetman zresztą spoczywa w podziemiach świątyni wraz z innymi przedstawicielami ważnych dla miasteczka rodów

Kościół znany był m.in. z obrazów batalistycznych przedstawiających wielkie bitwy oręża polskiego. Teraz te dzieła znajdują się w Polsce.

Nieopodal fary rozciąga się obszerny plac. Za komuny pewnie maszerowały po nim pochody pierwszomajowe. Obecnie rozstawiono tu ogródki piwne, z których rozbrzmiewa ukraińskiego dico polo.

Do grobu Hetmana jest stąd kilkadziesiąt metrów. Z jednej strony Zdobywca Moskwy, z drugiej - ta muzyka.
Kicz, który chce zagłuszyć wielkość.

2 komentarze:

Jaszczur pisze...

Wielkość Rzeczypospolitej Wielu Narodów vs. neo-sowiecka pseudokultura.

A ile podobnych miejsc można by znaleźć w Polsce...

Dariusz Zalewski pisze...

Tam mnie to szczególnie uderzyło. Jakoś tak "gryzło się ze sobą.